wtorek, 31 marca 2020

Kolejne propozycje zabaw :)

Drodzy Rodzice proponuję kilka zabaw, które rozwijają wyobraźnię dziecka oraz umilają nam czas spędzony w domu z naszymi pociechami. 

1. Magiczne dłonie:

Krótki filmik prezentujący jakie piękne rysunki mogą powstać z odrysowanej na papierze dłoni. Wspaniała zabawa, rozwijanie zdolności motorycznych i wyobraźni.

https://www.youtube.com/watch?v=6IhSs1oirHM&fbclid=IwAR0om1Xk3L7I9qigZ0X_44IRj_WnpV0YiFsSTh_nam8x41OetlQfE-2Nk1I

2. Zabawa w skojarzenia:


Zabawę rozpoczyna rodzic (lub dzieko jeśli gra z sobą rodzeństwo) mówiąc dowolne słowo, np. „słońce”. Następnie dziecko mówi słowo kojarzące się z podanym słowem, np. „gorąco”. Potem rodzic szuka skojarzenia do „gorąco”, np. „lato”. I tak na zmianę.

3. Poszukiwanie skarbów
W domu  rodzic w różnych miejscach chowa drobne przedmioty (lub coś słodkiego :))  Następnie rodzic daje dziecku wskazówki ułatwiające znalezienie „skarbu” np: „Idź do przodu, stań, idź w stronę ławki, omiń ją, szukaj na dole....”. Innym poleceniem może być podanie liczby kroków, jakie dziecko ma przejść. Odmianą tej zabawy może być zabawa w „ciepło, zimno” (gdzie zimno oznacza, że dziecko oddala się od „skarbu” a ciepło, że się do niego zbliża). 
To wszystko na dziś, życzę radości z przebywania z sobą i wspólnej zabawy.



Ewa Putko

poniedziałek, 30 marca 2020

Zgadnij, co to …?

Drodzy rodzice będąc mamą bardzo rozgarniętej i wiecznie „nudzącej się” ośmiolatki, moja wyobraźnia musi być ciągle na wysokich obrotach, dlatego wiem co przeżywają obecnie rodzice. Chciałam Wam zaproponować grę do której nic nie potrzeba, oprócz wyobraźni  Nazwałyśmy ją z córką „Zgadnij, co to za zwierzę?” 
Gra polega na tym, że jedna osoba opisuje jakieś zwierzę, a reszta ma odgadnąć o jakie chodzi, np. „To zwierzę ma cztery łapy, długi ogon i ostre pazurki”. Jeśli jeszcze nikomu nie udało się odgadnąć co to za zwierzę, podajemy kolejne wskazówki. Robimy to tak długo, aż ktoś odgadnie o jakie zwierzę chodzi.
Grę można modyfikować. My często z córką bawimy się w wersję „Zgadnij, co to za bajka?” Wtedy zamiast opisu zwierzęcia podajemy, co powiedział jeden z bohaterów bajki np.: „Niech mnie ktoś przytuli.” (wiadomo, że chodzi o bajkę „Shrek”). Tą wersję gry też można trochę zmienić i zamiast słów bohatera można zanucić bądź zaśpiewać piosenkę z bajki. Jeśli ktoś nie posiada talentu muzycznego można się poratować internetem i puścić piosenkę z bajki. Oczywiście tak, żeby osoba, która zgaduje nie widziała filmu, tylko słyszała samą piosenkę.
Mam nadzieję, że moja propozycja będzie pomocna, tym bardziej, że w grę można także pograć z koleżanką bądź kolegą na odległość np. przez jakikolwiek komunikator internetowy (jeśli jest taka możliwość).



Pozdrawiam Joanna Rolek

piątek, 27 marca 2020

Ciekawe budowle

Dzisiaj, tak troszeczkę z przymrużeniem oka :)

Kiedy okazuje się, że mamy trochę za dużo zapasów papieru toaletowego możemy zrobić z niego inny użytek, przy okazji go nie niszcząc :)

Okazało się, że tworzenie budowli z rolek papieru zajęło mojemu maluchowi ponad trzy godziny!

Najpierw powstawały różnego rodzaju piramidy,









następnie próbowaliśmy pobić rekord w budowie najwyższej wieży,







końcowym pomysłem była półotwarta baza, w której Dominik bawił się bardzo długo swoimi pojazdami.




Zachęcamy do zabawy!!!

Joanna Pierończyk

czwartek, 26 marca 2020

Potyczki matematyczne


Pewnie wiele Waszych pociech kolekcjonuje różnego rodzaju przedmioty 
np. figurki, samochodziki, karty, małe laleczki lub ma małe klocki typu LEGO.
Oprócz zabawy nimi w codzienny sposób (lub leżenia w kącie i kurzenia się), można użyć ich do prostych zabaw matematycznych.

Tylko ostrzegam,  liczba zebranych przedmiotów kolekcjonerskich może Was bardzo zaskoczyć!!! (pomogło mi to uświadomić sobie, ile wydajemy pieniędzy 
na nie raz bezwartościowe rzeczy).

Syn przygotował swoje wszystkie figurki w jednym miejscu, ja w tym czasie przygotowałam pętelki ze wstążeczek (mogą być grube nici, mulina, wełna - cokolwiek mamy w domu).


Pierwsze zadanie miało na celu ułatwić nam policzenie wszystkich figurek, dlatego syn zaczął je układać w pętelkach, w grupach po 10 sztuk. 




Następnie policzyliśmy, że powstało 17 pętelek po 10 figurek, co daje nam 170 i 4 bez zbioru czyli 170+4=174

I tu już wielka radość dziecka, że udało się wspólnie z mamą dokonać działania na tak dużych liczbach.

Następnie wybraliśmy 20 figurek (liczbę dostosowałam do wieku mojego sześciolatka, żeby mógł czegoś się nauczyć, a zarazem nie zniechęcił zbyt trudnymi obliczeniami). Ważne, żeby dobrać taką ilość przedmiotów, aby były podzielne bez reszty.



Ćwiczenia można zastosować zarówno do ćwiczenia dodawania i odejmowania, jak również do wdrażania dziecko w mnożenie i dzielenie (szczególnie klasy drugie i trzecie).

I tak kolejno rozkładałam pętelki i wydawałam polecenia:

1. 2 pętelki - syn rozłożył po równo figurki w zbiorach i policzył, że w każdej jest po 10 Zingsów  - wytłumaczyłam, że:

10+10=20
2x10=20
20:2=10


Zachęcam do zapisywania działań na kartce! 
2. 4 pętelki - okazało się, że w każdym zbiorze jest po 5 figurek czyli:

5+5+5+5=20
4x5=20
20:4=5



3. Powtórzyliśmy zadanie z pięcioma i dziesięcioma pętelkami. 





Druga opcja zabawy polega na dokładaniu i odejmowaniu figurek,  ćwiczy to umiejętność dodawani i odejmowania - wydawałam polecenia np.:

Zabierz 5 figurek, teraz dodaj do nich 4, ile masz razem? *9*
5+4=9

Dodaj do nich jeszcze trzy, ile mamy teraz? *12*
9+3=12

I jeszcze 7, ile jest teraz? *19*
12+7=19

Dobra robota! Teraz zabierz 4 figurki. *15*
19-4=15

Zabierz jeszcze 6. *9*
15-6=9




Zabawa może mieć wiele wariantów i różne stopnie trudności
 - w zależności od wieku i umiejętności dziecka. Pokazuje, że matematyka może być przyjemna :). 

Oprócz tego, to świetny sposób na spędzenie czasu razem.

Joanna Pierończyk

Teatrzyk cieni

Proponuję zabawę w "teatrzyk cieni". 
Wymaga ona jedynie źródła światła (na przykład latarki, lampki nocnej) i własnych dłoni.  

Spróbujcie "stworzyć" zwierzątka widoczne na rysunku i wymyślić swoje własne cienie;)




pozdrawiam Rodziców i Dzieci,
Ewa Putko

środa, 25 marca 2020

KONKURS!!!

Więcej szczegółów w zakładce "konkursy"==>
ZAPRASZAMY :)

Zabawy

Drodzy Rodzice chciałam przedstawić 22 propozycje zabaw z dziećmi w domu. To proste zabawy nie wymagające specjalistycznych pomocy czy sprzętu, oparte głównie na wyobraźni:
  1. Rysuj lub maluj do konkretnego utworu muzycznego.
  2. Odgaduj i wymyślaj zagadki.
  3. „Taka gra – rób to co ja” - naśladujcie wzajemnie swoje ruchy.
  4. Odrysuj dłoń na kartce papieru i zrób z niej rysunek (np. zwierzątka).
  5. Rozwiązuj krzyżówki, rebusy, wykreślanki.
  6. Ulep coś z plasteliny lub masy solnej.
  7. Poczytaj książkę innym na głos.
  8. Stwórz coś z rolek po papierze toaletowym (zwierzątko, roślinę itp.)
  9. Opracuj własną grę planszową – wymyśl do niej zasady. 
  10. Napisz list do przyjaciela.
  11. Rzucaj woreczkami lub piłeczkami do celu.
  12. Odbijaj balon jak najdłużej.
  13. Baw się w puszczanie cieni na ścianie z pomocą latarki.
  14. Wytnij ciekawe elementy gazet i stwórz kolaż.
  15. Zrób wazon z pustej butelki za pomocą plasteliny i sznurka.
  16. Poćwicz tabliczkę mnożenia rzucając dwoma kostkami.
  17. Zgadnij w którym kubku jest kulka ( kulkę chowamy pod jednym z trzech kubków i mieszamy kubki zmieniając ich miejsca).
  18. Wyklej obrazek z kulek z bibuły.
  19. Uporządkuj swoje zabawki, książki, ubrania.
  20. Poćwicz kaligrafię – sztukę pięknego pisania.
  21. Zgaduj smaki przypraw z zamkniętymi oczami.
  22. Przerób duży karton na statek kosmiczny lub auto. 


Mam nadzieję, że propozycje będą przydatne.

Ewa Putko

wtorek, 24 marca 2020

"Łyżeczka smaku"

Zabawa „Łyżeczki smaku”

Świetna, pobudzająca zmysł smaku zabawa, którą dzieci bez względu na wiek uwielbiają. 
Do przeprowadzenia jej potrzebne będzie to, co mamy w półkach, w lodówce… to co można skosztować i odgadnąć, albo poznać  nowy smak :)

Przygotowałam:
Biały serek do smarowania, keczup, musztardę (ŁAGODNĄ), dżem, miód, nutellę, pastę pomidorową, mleko, śmietankę do kawy, wodę, sok malinowy, jogurt truskawkowy, cukier (trzcinowy), mąkę, kokos, suszony majeranek , słonecznik, słodką paprykę, płatki owsiane, marchewkę, jabłko, winogrono, paprykę, ogórek zielony, pomidor, płatki czekoladowe, orzech włoski, plasterek szynki, kawałeczek sera, cytrynę i mandarynkę.







Następnie przygotowałam opaskę na oczy – (tu świetnie sprawdził się komin na szyję), mokre chusteczki do wycierania brudnej buzi (tak! były potrzebne :D), szklankę z wodą dla przepłukania ust i zaprosiłam syna do zabawy. 
Z zawiązanymi oczami próbował po kolei produktów i zgadywał, co to jest. Nazywał smaki, które czuje – słony, słodki, kwaśny, ostry, przyjemny, bleee…




Myślałam, że nie da rady od razu sprostać tylu smakom i produktom, jednak okazało się, że było mu jeszcze mało.
A jeszcze większą frajdę sprawiło zaproszenie do zabawy taty i karmienie go przygotowanymi produktami (oczywiście najpierw wykorzystane zostały przysmaki w postaci musztardy, cytryny, mąki i majeranku).

Podsumowując -  zabawa świetnie rozwija zmysł smaku i węchu, uczy zaufania, uczciwości (nie podglądać) i co najważniejsze, sprawia wiele radości!

Joanna Pierończyk

Propozycja wspólnych zajęć z dziećmi w domu

Drodzy rodzice!!! 

Jako, że Wasze pociechy zostaną jeszcze przez pewien czas w domu, chciałyśmy wraz z innymi wychowawcami świetlicy zaproponować Wam wiele rozwiązań na spędzanie czasu z dzieckiem.



Jako, że sama jestem mamą dwójki dzieci (Emilka – 12 lat i Dominik – 6 lat), chciałam podzielić się tym, co robimy razem.
Kiedy minęło kilka dni i mieszkanie już błyszczy, nawet w pokojach dzieci dokonaliśmy gruntownych porządków, na chwilę rozłożyłam ręce i zastanawiałam się jak uda mi się zająć moje pociechy. Na szczęście odpowiedź na to pytanie znaleźć można w codziennych obowiązkach i czynnościach. 
Kiedy mamy odrobinę więcej czasu, możemy nauczyć nasze latorośle samodzielności i wykonywania rzeczy, na które zazwyczaj  czasu nie mamy – samemu wszystko robi się znacznie szybciej. Np. sprzątanie. Dzieci, mimo najszczerszych chęci często bardziej bałaganią – chcąc coś wytrzeć - nachlapią, zrzucają okruszki na podłogę, a i tak cel nie zostaje osiągnięty. Wtedy my, pieklimy się, strofujemy nasze pociechy i szybko je wyręczamy. Dlatego jeżeli mamy taką możliwość ,poświęćmy teraz dzieciom czas i nauczmy ich zaradności. 
Postanowiłam dzisiaj zrobić z moim synem kolorowe galaretki, które tak bardzo uwielbia, a zazwyczaj ma okazję jeść je u babci i zawsze zastanawiał się, jak one powstają. Dzisiaj miał okazję zrobić je prawie sam. 
Przed rozpoczęciem jakichkolwiek działań należy zawsze bezwzględnie pamiętać, o bezpieczeństwie naszych pociech! Dlatego wszelkie czynności, które mogły zagrozić jego zdrowiu, wykonałam za niego – mam tu na myśli użycie wrzątku do sporządzenia galaretki. Noża do krojenia cukierków i bananów używał samodzielnie pod moją opieką. 
W obecnej sytuacji o myciu rąk nawet nie muszę przypominać. To pierwsza czynność poprzedzająca każde działanie :)

Przygotowaliśmy:
dwie galaretki w różnych kolorach,
ulubione cukierki (Michałki),
banany.

1. Wg przepisu przyrządziliśmy pierwszą galaretkę (syn otwarł opakowanie i wsypał do garnuszka, z bezpiecznej odległości obserwował, jak zalałam galaretkę wrzącą wodą, pomieszałam i pozostawiłam do wystygnięcia).




2. Dominik samodzielnie odpakował cukierki i pokroił je we wskazany przeze mnie sposób, pamiętając o tym, że papierki należy od razu wyrzucić i powycierać po skończonej pracy.







3. Następnie Dominik rozłożył po równo cukierki w pucharkach i przy pomocy chochelki zalał je galaretką, która zaczęła tężeć.








4. W międzyczasie zalałam drugą galaretkę, wybraną i wsypaną do garnuszka przez moje dziecko.




5. Pół godziny później, podobnie jak cukierki pokroiliśmy banany i umieściliśmy na stężałym deserze i syn zalał je drugą galaretką.








Po godzinie deser był gotowy do zjedzenia :)

Zajęcie to świetnie rozwija umiejętność pracy według instrukcji, przestrzegania zasad, poprawia małą motorykę oraz uczy organizowania własnego warsztatu pracy i co najważniejsze, zbliża dziecko i mamę oraz pomaga w umacnianiu więzi.
A ile przy okazji można przy tym podjeść… :)

Joanna Pierończyk